Pracodawca, który wypłacił całe wynagrodzenie wykazując je na liście płac w koszty uzyskania przychodu zaksięguje 11389,65 zł. Realny koszt wynagrodzenia po odliczeniu go w KUP wyniesie więc 8667,52 zł. W ostatecznym rozrachunku pracodawca zaoszczędzi na podatku dochodowym i składce zdrowotnej blisko 2722,12 zł*.
Jak oszczędzić na wakacjach? Wyjeżdżamy równie często, co w zeszłym roku, ale na krócej. Oszczędzamy też na wyżywieniu, stąd na przykład wiele pytań do właścicieli obiektów o wyposażenie pokojów czy apartamentów w sprzęt kuchenny – wynika z danych platformy zebranych na półmetku wakacji. Za wcześnie na ostateczne wnioski dotyczące sezonu, bo decyzję o wyjeździe zostawiamy na ostatnią chwilę, więc sierpień wciąż jest dla nas zagadką – mówią eksperci. Wakacje 2022 - ceny noclegów W stosunku do ubiegłego roku średnia cena za osobę za noc wzrosła o około 8% z 88 do 95 zł. W poszczególnych regionach oraz w zależności od typu wybranego obiektu, szczególnie w najpopularniejszych miejscowościach, te różnice kształtować się mogą nieco inaczej – wynika z analizy danych dotyczących rezerwacji Polaków dokonanych w platformie od stycznia do lipca 2022 roku w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego. „Na półmetku wakacji trudno jeszcze o ostateczne wnioski i podsumowania, bo widzimy, że okno rezerwacyjne bardzo się skraca i decyzje wyjazdowe podejmowane są na ostatnią chwilę. Widzimy, że to, co najbardziej charakteryzuje ten sezon, to skrócenie wyjazdów – średnio o jeden dzień i właśnie odkładanie rezerwacji na ostatni moment” – podkreśla Natalia Jaworska, ekspert W 2021 roku średni czas rezerwacji krajowych wakacji wynosił 4-5 dni, w 2022 roku są to średnio 3-4 dni. Polacy skracają wyjazdy z powodu wzrostu nie tyle samych cen usług noclegowych, ale usług towarzyszących, czy ze względu na ceny paliw. Gdzie najdrożej? Najwięcej rezerwacji – tak jak w zeszłym roku – jest w Zakopanem, Gdańsku, Krakowie, Kołobrzegu i w Warszawie. W topowej piątce ceny kształtują się średnio od 91 złotych za osobę za noc w Zakopanem, do aż 120 złotych za osobę za noc w Gdańsku. Za wyjazd do Gdańska na 3 noce dla 3 osobowej trzeba zapłacić średnio 1162 złotych. Własne wyżywienie Skrócenie wyjazdu, omijanie głównych kierunków turystycznych i wybór tańszych miejsc zakwaterowania to nie jedyny sposób na budżetowe wakacje. Polacy zaczęli oszczędzać na wyżywieniu. „Mamy wiele zapytań o to, jak daleko od obiektu znajdują się sieciowe sklepy spożywcze i dyskonty, goście wypytują też bardziej szczegółowo niż dotąd o stan wyposażenia kuchni w domkach czy apartamentach – relacjonuje ekspert – Własny grill, kuchenka i lodówka turystyczna to częsty ekwipunek turystów, wybierających się na przykład nad jeziora” – dodaje. Ceny noclegów w sierpniu 2022 r. Ci, którzy jeszcze nie zdecydowali co zrobić z wolnym w sierpniu, wciąż mają szansę znaleźć noclegi w cenie poniżej 80 złotych za noc za osobę. Na przykład w Wiśle średnia cena to 77 złotych, co za wyjazd dla rodziny czteroosobowej na 3 noce oznacza wydatek 957 złotych. Jeszcze taniej jest w Bukowinie Tatrzańskiej czy Białym Dunajcu. Tym, którym marzy się wypoczynek nad wodą eksperci polecają wyjazd na Mazury, chociaż nie do Mikołajek – tzw. Mazurska Wenecja wiąże się bowiem z kosztami porównywalnymi do Gdańska czy Sopotu. Taniej: samodzielnie niż z biurem podróży, pociągiem lub autobusem niż samochodem Eksperci radzą, aby ci, którzy wybierają wypoczynek w kraju postarali się zorganizować wyjazd samodzielnie, a nie przez biuro podróży i żeby uważnie porównywali ceny w platformach rezerwacyjnych, porównywarkach cenowych i na stronach obiektów. Ze względu na koszty paliwa warto rozważyć jazdę pociągiem lub autokarem. Dobrze też jest roztropnie się spakować, zabrać wszystko, co może okazać się potrzebne, żeby nie przepłacać na miejscu w wakacyjnych cenach. Źródło informacji: Wakacje 2022 r. na Mazurach: mniej turystów niż przed rokiem, zrobili się oszczędni Po słabym początku sezonu coraz więcej turystów spędza urlop na Mazurach, ale nie widać ich jeszcze tylu, co przed rokiem. "Liczą się z pieniędzmi, nie chodzą do restauracji, a zamiast wynająć kajak, wolą wykąpać się w rzece" - uważa jeden z przedsiębiorców turystycznych. Część osób związanych z lokalnymi usługami turystycznymi ocenia, że tego lata na Mazury przyjechało nieporównanie mniej turystów niż w poprzednich sezonach. Ich zdaniem, dotyka to całej branży, ale najgorzej jest z gastronomią, bo koszty i ceny wzrosły, a turyści zaczęli oszczędzać. "Przyjeżdżają z grillami z Biedronki, z prowiantem, do restauracji nie chodzą. Zamiast wynająć kajaki, wolą się wykąpać w rzece albo pójść na spacer do lasu. A jednocześnie - mimo tego, że jest kryzys - oczekują wygody, pod namiotem nikt nie chce nocować" - opowiadał PAP przedsiębiorca turystyczny z okolic Piecek. Jeszcze w połowie lipca, w wielu wypoczynkowych miejscowościach nie było widać tłumów letników, nie było też problemów ze znalezieniem noclegu, miejsca na parkingu czy w kawiarni. "Pracuję tutaj od ponad 30 lat, ale tak złego sezonu jeszcze nie było. Myślę, że ludzie nie przyjeżdżają, bo po prostu ich nie stać. Narzekają, że wszystko jest drogie" - powiedziała PAP Jadwiga Krzywińska-Kobus z Parku Dzikich Zwierząt Kadzidłowo, który jest prywatnym ogrodem zoologicznym na terenie Puszczy Piskiej. Opinii o "pustkach na Mazurach" nie potwierdzają jednak statystyki. Jednym z takich mierników jest liczba żeglarzy i motorowodniaków pływających po Wielkich Jeziorach Mazurskich. Można ją oszacować na podstawie jachtów przechodzących przez śluzy. "Nie zauważamy mniejszego ruchu na naszych obiektach hydrotechnicznych. Wręcz przeciwnie, przez śluzy Guzianka I i Karwik od początku sezonu żeglugowego prześluzowanych zostało więcej jednostek pływających niż w analogicznym okresie przed rokiem. Być może wpływ na to ma zwolnienie wszystkich użytkowników śródlądowych dróg wodnych z opłat za śluzowanie" - poinformowała rzeczniczka RZGW Wody Polskie w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz. Zwiedzających liczy u siebie na bieżąco nadleśnictwo Srokowo, zarządzające popularnym wśród turystów terenem dawnej kwatery Hitlera w Gierłoży. "Obserwujemy, że w Wilczym Szańcu ruch turystyczny zmniejszył się o około 10 proc. w stosunku do zeszłego roku" - przekazał PAP nadleśniczy Zenon Piotrowicz. W jego ocenie, w przypadku krajowych turystów widoczne są zmiany wakacyjnych zachowań. "U nas ceny biletów wstępu nie wzrosły, ale wyższe koszty zakwaterowania czy wyżywienia powodują, że turystów jest mniej. Na Mazury przyjeżdżają najwyżej na tydzień, a nie na dwa tygodnie jak wcześniej i próbują na czymś oszczędzać" - wyjaśnił. W tym roku w Gierłoży jest o wiele mniej zagranicznych wycieczek autokarowych, które zwykle stanowiły jedną trzecią gości. "Wiadomo, że turysta z Francji czy Niemiec, który szuka oferty wypoczynku i patrzy na mapę, ze względu na wojnę na Ukrainie i niespokojny czas, wybierze np. Majorkę, a nie miejsce 20 km od granicy z Rosją " - przyznał Piotrowicz. Mimo, że chętnych na spływy rzeką Krutynią nie ma tylu, co w najlepszych latach, to i tak przy słonecznej pogodzie, miejscami - jak co roku - zdarza się "ruch jak na Marszałkowskiej". "Ja na turystów nie narzekam, jestem zadowolony, choć z rekordowym sezonem nie ma co nawet porównywać. Na ten weekend mamy pełne obłożenie miejsc noclegowych" - powiedział PAP Artur Damszel ze Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach. Jak dodał, na kajakach ruch jest trochę mniejszy. Turyści przyjeżdżają na krócej, częściej przebywają w ośrodku, a zamiast długich spływów wybierają pojedynczy odcinek, np. z Sorkwit do Bieniek. O rosnącej z każdym tygodniem liczbie osób odwiedzających Mazury mogą świadczyć dane z Centrum Promocji i Informacji Turystycznej w Giżycku, które regularnie sprawdza tzw. obłożenie bazy noclegowej, czyli zajęte miejsca w hotelach, ośrodkach i pensjonatach. W pierwszy weekend lipca w powiecie giżyckim wynosiło ono zaledwie 53 proc., w kolejny - 73 proc., a w ostatni - już ponad 91 proc. "Na Mazurach większe natężenie ruchu turystycznego zawsze następowało w okolicach drugiego weekendu lipca. Nasze analizy przyrostów obłożenia pokazują, że na pewno coś drgnęło. Jeśli trend się potwierdzi, to ten weekend będzie najtrudniejszym z dotychczasowych do znalezienia wolnego miejsca. Zakładam, że dobijemy wtedy do przynajmniej 95 proc. obłożenia" - powiedział PAP dyr. giżyckiego centrum Robert Kempa. Jego zdaniem, można przewidywać, że obecny sezon na Mazurach finalnie nie będzie rekordowy, ale też nie będzie to "sezon ruiny i zapaści". "Jeżeli, ktoś wyjdzie z tego sezonu naprawdę poturbowany, to gastronomia. Obłożenie stolików jest zdecydowanie niższe, a od restauratorów dostajemy sygnały o takich prognozach wzrostu rachunków za gaz, że dziwię się, jak taki lokal jeszcze funkcjonuje" - stwierdził Kempa.(PAP) autor: Marcin Boguszewski mbo/ ok/ 04/01/2016 autor Jowita. Koszty uzyskania przychodu w 2016 nie uległy zmianie w stosunku do 2014 i 2015 i są nadal na tym samym poziomie. Przy zatrudnieniu na jednym etacie. w miejscu zamieszkania. 111,25 zł. miesięcznie111,25 zł x 12 miesięcy = 1 335 rocznie. poza miejscem zamieszkania. 111,25 zł + 25%=139,06 zł miesięcznie139,06 zł Okres, w którym pracownik przechodzi na urlop macierzyński, jest czasem specyficznym pod kątem rozliczeń. Mnogość zagadnień merytorycznych może zaskoczyć niejednego specjalistę, dlatego warto wspomagać się gotowymi opracowaniami tematu. W artykule wyjaśniamy, w jaki sposób dokonuje się rozliczenia pracownika, który przez cały miesiąc pobierał zasiłek macierzyński wypłacany przez ZUS i jednocześnie od pracodawcy otrzymał ekwiwalent za urlop. Czy wypłacając ekwiwalent za urlop pracownikowi pozostającemu w takich okolicznościach, należy uwzględnić koszty uzyskania przychodu? Sprawdź! Ekwiwalent za urlop wypoczynkowy Płatny urlop wypoczynkowy jest jednym z przywilejów pracowniczych i przysługuje osobom zatrudnionym na podstawie: umowy o pracę; umowy powołania; umowy wyboru; umowy mianowania; spółdzielczej umowy o pracę. Obowiązkiem każdego pracodawcy jest wypłata pracownikowi ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop. Ekwiwalent za urlop jest świadczeniem, które przysługuje pracownikowi z litery prawa i, co istotne, osoba zatrudniona nie może się go zrzec. Art. 171 Kodeksu pracy § 1. W przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Aby ekwiwalent za urlop został wypłacony, muszą być spełnione dwa warunki: pracownik musi posiadać niewykorzystany urlop; umowa musi być rozwiązana. Pracodawca nie ma prawa wypłacić pracownikowi ekwiwalentu za niewykorzystany urlop w dowolnym momencie, chcąc uniknąć nieobecności pracownika w pracy. Nie ma do tego prawa nawet w przypadku, gdy to sam pracownik o to wnioskuje. Możliwość taka powstaje tylko wtedy, gdy niewykorzystanie urlopu jest spowodowane wygaśnięciem umowy o pracę lub jej rozwiązaniem przy założeniu, że strony nie planują kontynuacji współpracy na dotychczasowych zasadach. Świadczenie to przysługuje pracownikowi niezależnie od okoliczności, w których doszło do zakończenia stosunku pracy, np. za porozumieniem stron, za wypowiedzeniem czy rozwiązaniem bez wypowiedzenia. Ekwiwalent za urlop przysługuje również pracownikowi, który został zwolniony dyscyplinarnie. Jak wyliczyć ekwiwalent za urlop? Zasady obliczania i wypłacania ekwiwalentu za urlop określają przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop. Podstawę do wyliczenia ekwiwalentu za niewykorzystany urlop stanowią: składniki wynagrodzenia określone w stawce miesięcznej w stałej wysokości, w wysokości należnej w miesiącu, w którym pracownik nabył prawo do tego ekwiwalentu (miesiąc rozwiązania stosunku pracy); wynagrodzenie zmienne wypłacone pracownikowi w okresie 3 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc nabycia prawa do ekwiwalentu (dotyczy to składników przysługujących za okresy nie dłuższe niż jeden miesiąc) oraz wynagrodzenie zmienne wypłacone w okresie 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc nabycia prawa do ekwiwalentu (dotyczy to składników przysługujących za okresy dłuższe niż jeden miesiąc). Jeżeli współpraca z pracownikiem kończy się w trakcie miesiąca, to w podstawie wymiaru ekwiwalentu należy uwzględnić pełne miesięczne wynagrodzenie, a nie jego część ustaloną do faktycznego okresu zatrudnienia. W celu obliczenia kwoty ekwiwalentu przysługującego za 1 godzinę niewykorzystanego urlopu określoną podstawę wymiaru należy podzielić przez wskaźnik ekwiwalentu, a następnie wynik podzielić przez dobową normę czasu pracy pracownika (zwykle 8 godzin). Otrzymaną wartość trzeba pomnożyć przez liczbę godzin niewykorzystanego urlopu. Wskaźnik ekwiwalentu nie jest wartością stałą. Współczynnik ten wylicza się, dzieląc liczbę dni do wypracowania w danym roku kalendarzowym przez liczbę miesięcy w roku. Współczynnik w 2021 roku wynosi 252 dni / 12 miesięcy = 21. Podstawy ekwiwalentu nie wyrównuje się do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, a sama kwota ekwiwalentu jest podstawą do naliczenia składek ZUS oraz zaliczki na podatek dochodowy. Ekwiwalent za urlop a koszty uzyskania przychodu Trudnością dla pracodawcy może okazać się przypadek, gdy pracownikowi należy wypłacić ekwiwalent za urlop w miesiącu, kiedy przebywał on tylko na urlopie macierzyńskim, z tytułu którego otrzyma zasiłek wypłacany przez ZUS. Jak w tej sytuacji ustalić pracownicze koszty uzyskania przychodu? W powyższym przypadku pracodawca zobowiązany jest od przychodów, jakim jest wypłacony ekwiwalent, odliczać miesięczną normę kosztów uzyskania przychodów. Co istotne, w takiej sytuacji pracodawca zmniejsza również zaliczkę na podatek dochodowy o kwotę stanowiącą 1/12 kwoty zmniejszającej podatek, jeśli pracownik złożył u niego uprzednio PIT-2. Na powyższe prawo nie wpływa fakt, że pracownik poza przychodami ze stosunku pracy (ekwiwalent) otrzyma w omawianym okresie także zasiłek macierzyński z ZUS-u. Pracodawca zobowiązany jest przepisami prawa wypłacić ekwiwalent za niewykorzystany urlop pracownikowi, z którym kończy współpracę. Należy pamiętać, że wypłacony ekwiwalent podlega zarówno opodatkowaniu, jak i oskładkowaniu. Przy wypłacie ekwiwalentu stosuje się koszty uzyskania przychodu, nawet jeżeli pracownik w danym miesiącu przebywał tylko na urlopie macierzyńskim, z tytułu którego otrzymał zasiłek z ZUS-u. Po powrocie z urlopu bezpłatnego należy zweryfikować sytuację pracownika, czyli aktualność jego badań, szkoleń, sprawdzić stan urlopu wypoczynkowego, jeśli urlop bezpłatny trwał przynajmniej 30 dni, a także odpowiednio wykazać go w raportach sprawozdawczo-rozliczeniowych.
Pracownik, który potrzebuje wolnego, a wykorzystał już cały zakres urlopu płatnego, może zawnioskować do pracodawcy o przyznanie urlopu bezpłatnego. Pracodawca ma prawo przyznać taki urlop, jednakże nie jest to jego obowiązek. Praca na etacie gwarantuje szereg przywilejów w stosunku do innych form zarobkowania – jednym z nich jest prawo do urlopu wypoczynkowego w określonym zakresie. Problem pojawia się, kiedy pracownik potrzebuje w danym roku dni wolnych, a wykorzystał już cały przysługujący mu urlop. W takim wypadku możliwe jest skorzystanie z urlopu bezpłatnego na określonych zasadach. Urlop bezpłatny – omówione zagadnienia 1. Czym jest urlop bezpłatny? 2. Przyznanie urlopu bezpłatnego to decyzja pracodawcy 3. Urlop bezpłatny a zwolnienie Urlop bezpłatny – prawo pracownika Urlop bezpłatny to specyficzna sytuacja, w ramach której pracownik czasowo rezygnuje z prawa do wykonywania pracy oraz prawa do wynagrodzenia. Dlatego też przyznanie wolnego w takiej formie może nastąpić wyłącznie na wniosek pracownika – pracodawca nie może sam zdecydować o wysłaniu pracownika na przymusowe, bezpłatne wolne. Forma wniosku o urlop bezpłatny nie jest określona przepisami, zatem teoretycznie może być on przedstawiony nawet w formie ustnej; jednakże w praktyce zalecane jest skierowanie takiego wniosku w wersji pisemnej. Jeśli jednak zatrudniony planowałby dłuższą nieobecność, warto taką argumentację przedstawić pracodawcy w związku z faktem, że przyznanie urlopu bezpłatnego przez pracodawcę nie jest obligatoryjne. Pracownik, udając się na urlop bezpłatny powinien pamiętać, że zasadniczo okres jego trwania nie wlicza się do stażu pracy, a w jego trakcie pracownik nie jest objęty ubezpieczeniem chorobowym. Przyznanie urlopu to decyzja pracodawcy Pracodawca, otrzymując wniosek o urlop bezpłatny od pracownika, ma właściwie nieograniczone prawo do jego przyznania – przepisy pracownicze nie przewidują tu ograniczeń np. liczbą dni, jak w przypadku urlopu płatnego. Co istotne, pracodawca może zgodzić się na cały okres urlopu, o który wnioskuje pracownik; lub tylko na jego część. Ważne! Pracodawca ma prawo do skrócenia urlopu bezpłatnego, który chciałby dostać pracownik, ale nie może go wydłużyć ani przesunąć na inny termin, niż wskazany we wniosku. Z drugiej strony, jeśli pracownik z przyznanym już urlopem bezpłatnym chciałby wcześniej wrócić do pracy, pracodawca może, ale nie musi wyrazić na to zgody. Urlop a zwolnienie Pracodawca przyznając urlop bezpłatny rezygnuje z obowiązku pracy pracownika na określony czas. Dlatego też nie ma on obowiązku zgadzania się na przyznanie takiego wolnego. Ponadto jeśli urlop pracownika będzie trwał dłużej niż 3 miesiące, a w trakcie jego trwania wystąpią w firmie ważne i niedające się wcześniej przewidzieć przesłanki, pracodawca ma prawo do odwołania pracownika z urlopu. Urlop bezpłatny – tak jak standardowy – zasadniczo chroni pracownika przed wypowiedzeniem stosunku pracy, a także przed zmianą warunków pracy. Wyjątkiem jest jednak sytuacja, kiedy w firmie przeprowadzane są zwolnienia grupowe, a bezpłatny urlop trwa dłużej niż trzy miesiące. ▲ wróć na początek Czy wiesz, jak rozliczyć urlop pracownika? Sprawdź prostą instrukcję! UWAGAZachęcamy do komentowania naszych artykułów. Wyraź swoje zdanie i włącz się w dyskusje z innymi czytelnikami. Na indywidualne pytania (z zakresu podatków i księgowości) użytkowników odpowiadamy przez e-mail, czat lub telefon – skontaktuj się z nami. Dodając komentarz na blogu, przekazujesz nam swoje dane: imię i nazwisko, adres e-mail oraz treść komentarza. W systemie odnotowywany jest także adres IP, z wykorzystaniem którego dodałeś komentarz. Dane zostają zapisane w bazie systemu WordPress oraz Disquss. Twoje dane są przetwarzane na podstawie Twojej zgody, wynikającej z dodania komentarza. Dane są przetwarzane wyłącznie w celu opublikowania komentarza na blogu. Dane w bazie systemu WordPress są w niej przechowywane przez okres funkcjonowania bloga. Dane w systemie Disquss zapisują się na podstawie Twojej umowy zawartej z firmą Disquss. O szczegółach przetwarzania danych przez Disquss dowiesz się ze strony. Zachęcamy do komentowania naszych artykułów. Wyraź swoje zdanie i włącz się w dyskusje z innymi czytelnikami. Na indywidualne pytania (z zakresu podatków i księgowości) użytkowników odpowiadamy przez e-mail, czat lub telefon – skontaktuj się z nami. Administratorem Twoich danych osobowych jest IFIRMA z siedzibą we Wrocławiu. Dodając komentarz na blogu, przekazujesz nam swoje dane: imię i nazwisko, adres e-mail oraz treść komentarza. W systemie odnotowywany jest także adres IP, z wykorzystaniem którego dodałeś komentarz. Dane zostają zapisane w bazie systemu WordPress. Twoje dane są przetwarzane na podstawie Twojej zgody, wynikającej z dodania komentarza. Dane są przetwarzane w celu opublikowania komentarza na blogu, jak również w celu obrony lub dochodzenia roszczeń. Dane w bazie systemu WordPress są w niej przechowywane przez okres funkcjonowania bloga. O szczegółach przetwarzania danych przez IFIRMA dowiesz się ze strony polityki prywatności serwisu Może te tematy też Cię zaciekawią
Koszty podatkowe Wydatki na szkolenie pracowników nie zostały wprost wyłączone z katalogu wydatków stanowiących koszty uzyskania przychodów (art. 16 ustawy o CIT; art. 23 ustawy o PIT). Wobec tego, to pracodawca powinien określić czy dany wydatek może przyczynić się do osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia Emilia WawrzyszczukRedaktor Portalu Kadrowo-Płacowego, redaktor prowadząca magazynu „Prawa pracy w pytaniach i odpowiedziach”, specjalista prawa pracy i wynagrodzeń Prezentując własne stanowisko podatnik wskazał, że ponoszone przez niego koszty są wydatkowane w celu osiągnięcia przychodów, gdyż podczas podróży służbowej pracownicy realizują zlecone im przewozy, które z kolei stanowią przedmiot usług sprzedawanych przez podatnika, w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.
Fajnie, że jesteś Mam nadzieję, że poniższy artykuł przypadnie Ci do gustu. Nie przywiązuj zbyt dużej wagi do daty powstania tego wpisu. Nawet jeśli napisałem go na początku istnienia bloga, to staram się przynajmniej raz w roku przeglądać stare treści i je aktualizować. Jeżeli mimo wszystko zauważysz jakąś nieścisłość w tekście, to daj mi proszę znać w komentarzu poniżej. Pamiętaj także, że wartość tego bloga podbijają pozostawione tu komentarze. Jeżeli temat poruszany we wpisie Cię interesuje, to polecam doczytać także komentarze do niego. Znajdziesz w nich chociażby punkt widzenia innych osób, czy dodatkowe informacje, o których ja zapomniałem lub nie wiedziałem. Od początku pracy na samozatrudnieniu moją największą bolączką było wzięcie „urlopu”. Zapewne już wiesz, że płatne urlopy związane są tylko i wyłącznie z etatem. Zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników zatrudnionych na podstawie innych umów urlopy nie dotyczą. Jeżeli Twoje wynagrodzenie opiera się o stawkę godzinową, to: pracujesz == zarabiasz, nie pracujesz == nie zarabiasz. Część firm oferujących kontrakty stara się wychodzić temu naprzeciw i albo tak formułuje umowy, żeby określona liczba dni wolnych była „wliczona” w stawkę godzinową, albo załatwia to „pod stołem”. W Sii sprawa jest prosta i IMHO jak najbardziej fair: negocjujesz sobie taką stawkę, która Cię zadowala i wystarcza na pokrycie wolnego, ale samemu musisz się o to zatroszczyć. Niestety łatwiej powiedzieć niż zrobić. W praktyce, na początku cały czas gdzieś z tyłu głowy błąkała się myśl, że jak wezmę wolne, to nie zarobię tych XYZ złotych za dany dzień. Sytuacja szczególnie trudna, kiedy wcześniej pracowało się wyłącznie na etacie. Z biegiem czasu wypracowałem sobie system, który pozwolił mi to wszystko ogarnąć i dziś chciałbym się nim z Tobą podzielić. samozatrudnienie != etat Pierwszą sprawą jest zrozumienie, że samozatrudnienie to nie jest etat. Jeżeli stawiasz sobie za cel wyrobienie „etatowych” 40 godzin w tygodniu, to pamiętaj, że nikt Cię nie zmusza do siedzenia przed komputerem od poniedziałku do piątku, od ósmej do szesnastej (czy jakkolwiek inaczej). Tydzień nie od dziś ma 7 dni (168 godzin) i warto to sobie uświadomić prędzej niż później. Jeżeli mamy coś do załatwienia w ciągu dnia, kiedy normalnie pracujemy, możemy śmiało wyjść i to załatwić, a brakujące godziny dopracować wieczorem lub w weekend. Spróbuj! Sprawdź czy coś się stanie. Równie dobrze możesz domyślnie pracować przez 6 dni w tygodniu. Opcji jest wiele. Co więcej pracując jako programista, w niektórych firmach da się uzgodnić podobne zasady również na etacie. Reasumując: do załatwienia spraw, które nie wymagają od Ciebie poświęcenia całej doby wcale nie musisz brać dnia wolnego. Wystarczy, że odpowiednio się przeorganizujesz i zaczniesz pracować bardziej elastycznie. Polecam jednak rozwagę i umiarkowanie, żeby nie popaść ze skrajności w skrajność. Organizacja i nawyki są tu kluczowe. Domyślnie powinniśmy mieć określone przedziały czasowe, w których pracujemy i się ich trzymać, a „skoki w bok” powinny być sporadyczne. Jeżeli codziennie mamy jakąś aktywność, która przerywa nam pracę o godzinie 12, np. siłownia, basen, czy spacer z dzieckiem, to zorganizujmy sobie pracę w dwóch blokach czasowych. Może to być na przykład 7:30-11:30 i 14:30-18:30. Ważne, żeby wyrobić sobie swój własny plan i starać się go trzymać. Plan jest ważny. Patrząc na siebie widzę, że najgorsze samopoczucie mam w te dni, kiedy plan mi się rozłazi. PS. Wiem, że nie jestem sam. Prawda, Marcin? 🙂 samozatrudnienie := etat Trick z rozkładaniem 40 godzin pracy na 168 dni tygodnia może być przydatny „na co dzień”. Staje się jednak bezużyteczny, kiedy chcielibyśmy wziąć sobie miesięczny, dwutygodniowy, czy nawet tygodniowy urlop. Jak sobie z tym poradzić? Zdradzę Ci system, który „u mnie działa” 🙂 Problem Na początku, tuż po przejściu z etatu, podchodziłem do tego tematu zupełnie źle. Kiedy przychodziła faktura z głównego kontraktu, to odkładałem z niej kasę na VAT, 18% (teraz byłoby to 17%) kwoty netto na podatek dochodowy, na ZUS i na koszty stałe (np. księgowość). Całą resztę przekazywałem do zagospodarowania w ramach budżetu domowego. Co było w tym złego? Przecież wygląda w porządku… Dwie sprawy. Po pierwsze, na koncie firmowym nie zostawało nic. Po drugie, na konto domowe wpływała za każdym razem inna kwota, co przysparzało kłopotów przy jej zagospodarowaniu i planowaniu wydatków. Dodatkowo, ze względu na rozliczenie godzinowe, każde wzięcie wolnego w kolejnym miesiącu powodowało konieczność reorganizacji planów finansowych. Rękami i nogami się przed tym broniłem, żeby nie musieć reorganizować wydatków. Rozwiązanie Zacząłem traktować moją jednoosobową działalność gospodarczą jak firmę, w której pracuję na etacie. Na podstawie poprzednich miesięcy wyliczyłem sobie średniomiesięczny dochód. Jak? Podobnie jak powyżej. Dla każdego miesiąca poodejmowałem pieniądze na VAT, PIT, ZUS i księgowość, a z tego co zostało zrobiłem średnią. Od wynikowej kwoty obliczyłem 80%. Zobaczyłem jaka to jest kwota i jeszcze nieco zaokrągliłem ją w dół. To jest teraz moja pensja, którą co miesiąc przelewam z firmy na konto domowe. Przykład: powiedzmy, że na po odjęciu wszystkich zobowiązań (VAT, PIT, ZUS i księgowość) średnio co miesiąc zostaje nam 10375,34 zł. 80% tej kwoty to 8300,27 zł. Zaokrąglijmy to w dół do 8000,00 złotych. Mamy to! Oto nasza pensja. Zlecenie stałe z konta firmowego na konto domowe i możemy o wszystkim innym zapomnieć. W czym to mi pomogło? Przede wszystkim wiemy z żoną, że co miesiąc mamy do dyspozycji stałą kwotę, która nie będzie zależna od dni wolnych. Dodatkowo na koncie firmowym, po opłaceniu kosztów stałych, pozostaje ponad 20% dochodu, które przeznaczam na pokrycie zmiennych kosztów firmowych oraz dni wolnych. Dzięki temu, jeżeli wszystko idzie zgodnie z planem, to co 4 miesiące mógłbym brać około miesiąc wolnego i nie wpływałoby to w najmniejszym stopniu na comiesięczną „pensję”, bo ta finansowana jest z rezerwy firmowej. Najlepsze jest to, że taki system może wdrożyć każdy, dowolnie modyfikując wejściowe parametry w zależności od własnej sytuacji i potrzeb. Zorganizować można również „podwyżki”, gdy nasza firma zacznie zarabiać więcej, oraz „premie” od jakichś dodatkowych, mniej spodziewanych zleceń. Podsumowanie To tyle. Tylko tyle i aż tyle. Te dwa tricki i zmiany podejścia pozwoliły mi naprawdę wyluzować. Polecam spróbować. Powyższe rozwiązania mogą pomóc nie tylko w braniu wolnego, ale również w ogarnięciu domowych finansów w ogóle. PS. Inspirację do drugiego z nich znalazłem w polecanym przeze mnie wcześniej Finansowym Ninja. Polecam ponownie, bo to nie jedyna warta przetestowania rzecz z tej książki. PPS. Do rozdzielania finansów firmowych od domowych używam konta w mBanku, w którym łatwo można założyć kilka odrębnych rachunków i żonglować pomiędzy nimi. Jeżeli preferujesz inny bank lub chcesz mieć bardziej odseparowane finanse, to zachęcam do rzucenia okiem na aktualne rankingi kont firmowych i osobistych. Bądź na bieżąco! Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową: lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować Dołącz do grup na Facebooku Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty. W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty. Wesprzyj mnie Jeżeli znalezione tutaj treści sprawiły, że masz ochotę wesprzeć moją działalność online, to zobacz na ile różnych sposobów możesz to zrobić. Niezależnie od tego co wybierzesz, będę Ci za to ogromnie wdzięczny. Na wsparciu możesz także samemu zyskać. Wystarczy, że rzucisz okiem na listę różnych narzędzi, które używam i polecam. Decydując się na skorzystanie z któregokolwiek linku referencyjnego otrzymasz bonus również dla siebie. Picture Credits

Sprawdź. • pracownik uzyskuje przychody z tytułu jednego stosunku pracy (stosunków pokrewnych) – w wysokości 111,25 zł miesięcznie, REKLAMA. • miejsce stałego lub czasowego zamieszkania pracownika jest położone poza miejscowością, w której znajduje się zakład pracy, a pracownik nie uzyskuje dodatku za rozłąkę – w

Zasadniczo pracodawca nie może zwolnić pracownika podczas urlopu bezpłatnego ani też wypowiedzieć warunków pracy lub płacy. Możliwe jest to tylko w wyjątkowych okolicznościach. Kiedy istnieje możliwość zwolnienia pracownika podczas urlopu bezpłatnego? Od ochrony stałości zatrudnienia istnieją wyjątki zawarte w art. 411 oraz w ustawie z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU nr 90, poz. 844, ost. zm. DzU z 2008 r. nr 237, poz. 1654) - zwanej dalej ustawą o zwolnieniach grupowych. Ograniczają one znacznie zakres tej ochrony. W razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy nie stosuje się przepisów art. 38, 39 i 41 ani przepisów szczególnych dotyczących ochrony pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy o pracę (art. 411 § 1 Natomiast w myśl art. 5 ust. 3 i 4 ustawy o zwolnieniach grupowych pracodawca może wobec pracowników przebywających na urlopie bezpłatnym zastosować wypowiedzenie zmieniające, przy czym w razie obniżenia przez to ich wynagrodzenia nie mają oni prawa do dodatków wyrównawczych. Ponadto pracodawca może wypowiedzieć tym pracownikom umowy o pracę. Jest to jednak dopuszczalne tylko w przypadku urlopu trwającego przynajmniej 3 miesiące. Zobacz: Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem Natomiast w przypadku zwolnień indywidualnych z przyczyn niedotyczących pracowników (art. 10 ust. 1 i 2 ww. ustawy) pracodawca może wypowiedzieć umowę o pracę pracownikom na urlopie bezpłatnym trwającym co najmniej 3 miesiące, pod warunkiem niezgłoszenia sprzeciwu przez zakładową organizację związkową w terminie 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o zamierzonym wypowiedzeniu. Przy czym wyrażenie sprzeciwu będzie wiążące dla pracodawcy i uniemożliwi zgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę. Przepisy nie określają formy sprzeciwu, dlatego też należy uznać, że organizacja związkowa może wyrazić swój sprzeciw w każdej formie (np. pocztą elektroniczną bądź nawet telefonicznie). Natomiast brak reakcji (milczenie) związku zawodowego jest równoznaczny w skutkach prawnych ze zgodą na dokonanie wypowiedzenia. Pracodawca może także wypowiedzieć tym pracownikom warunki pracy i płacy, jeżeli z przyczyn niedotyczących tych pracowników nie jest możliwe dalsze ich zatrudnianie na dotychczasowych stanowiskach pracy. W takim przypadku stosuje się art. 38 (art. 10 ust. 2 i 3 ww. ustawy). W czasie korzystania przez pracownika z urlopu bezpłatnego pracodawca może również rozwiązać z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy tego pracownika w taki sam sposób jak z innymi pracownikami. Zobacz: Nowa ustawa antykryzysowa Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE
Pracownik zatrudniony w dwóch zakładach pracy na podstawie umowy o pracę w jednym z tych zakładów nie chce mieć stosowanych kosztów uzyskania przychodów. Taka możliwość jest dopiero od 01.01.2022r do tej pory nie było możliwości nie stosowania kosztów uzyskania przychodów przy obliczaniu wynagrodzenia.
Pracownik przebywający w lutym (cały miesiąc) na urlopie bezpłatnym otrzymał premię roczną za 2016 rok. Czy pracodawca obliczając zaliczki na podatek mógł uwzględnić od tej premii zryczałtowane koszty uzyskania przychodów? Płatnik obliczając zaliczki na podatek może stosować zryczałtowane koszty uzyskania przychodów pod warunkiem, że pracownik uzyskał w danym miesiącu przychody ze stosunku pracy. Bez znaczenia jest fakt, czy pracę w danym okresie rzeczywiście świadczył. Zatem w odniesieniu do pracownika, który wprawdzie cały miesiąc przebywał na bezpłatnym urlopie, ale przecież otrzymał premię, która jest przychodem wynikającym ze stosunku pracy, pracodawca może podczas ustalania z tego tytułu zaliczki na podatek wziąć pod uwagę przysługujące pracownikowi koszty pracownicze. Natomiast w sytuacji, gdyby pracownik przebywał cały miesiąc na urlopie bezpłatnym i nie otrzymał wynagrodzenia za pracę, ani żadnych innych świadczeń, które zalicza się do przychodów ze stosunku pracy, płatnik nie może uwzględnić w jego przypadku zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu. Źródło: Gazeta Podatkowa Nr 19 (1373) / 2017
Niestety, większość organów podatkowych wychodzi z założenia, że koszty procesowe poniesione przez dłużnika nie stanowią kosztów uzyskania przychodów. Zdaniem organów podatkowych wydatki te nie są ponoszone w celu osiągnięcia przychodu, tym bardziej, że dla wierzyciela koszty sądowe stanowią koszt uzyskania przychodu. Witam, jestem zatrudniona na podstawie umowy o pracę (1 pracodawca). Pensję za dany miesiąc dostaję na początku tego miesiąca (za luty, na początku lutego)W roku 2012 pracowałam normalnie w miesiącach I-X (10 miesięcy), zaś od XI-XII (12 miesięcy) przebywałam na bezpłatnym urlopie, otrzymując w tym czasie stypendium (na mocy ustawy ie podlegające opodatkowaniu). Pracuje w miejscowości, w ktorej mieszkam. Ponadto w miesiącu styczniu mój pracodawca wypłacił mi pensje za styczeń i luty, potrącając koszty tylko za 1 miesiącRozliczam się razem razem z mężem, który w roku 2012 pracował w miesiącach I-XII, przy czym , poniewaz pracujemy u tego samego racodawcy, jemu również w miesiącu styczniu pracodawca wypłacił pensje za styczeń i luty, potrącając koszty tylko za 1 ktoś może mi podpowiedzić, jak wliczyć koszty uzyskaniaCzy dla mnie bedzie to:10* dla męża 12* za pomoc

Przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 12 września 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 3689/17, wskazał, że spłata cudzych długów mogłaby zostać zakwalifikowana jako koszty uzyskania przychodów w sytuacji, gdy spłata tych długów jest warunkiem atrakcyjniejszych umów najmu. Poniżej omówione zostało jedno z

Pexel ( Pracownikowi wyskoczyło coś niepodziewanego albo znalazł dodatkowe zlecenie i musi wziąć wolne w pracy, żeby je zrealizować. Tyle że standardowy urlop już wykorzystał. Wyjaśniamy, w jakich okolicznościach ma prawo do urlopu bezpłatnego. Mówi się, że urlop bezpłatny wiąże się z sytuacją awaryjną. I tak w rzeczywistości jest. Pracownik bierze urlop bezpłatny, gdy musi. To znaczy: zazwyczaj wówczas, gdy przytrafia mu się coś niespodziewanego. Gdyby przecież to zaplanował, wziąłby standardowy urlop. Zawieszenie stosunku pracy Takiego rodzaju urlop to niejako oficjalna przerwa w świadczeniu stosunku pracy, czyli zawieszenie stosunku pracy, a nie jego zerwanie. Innymi słowy, pracownik nie stawia się w pracy (robi to w sposób oficjalny), więc nie otrzyma za nią zapłaty. Tym samym pensja zatrudnionego zostanie pomniejszona proporcjonalnie o dni, kiedy on przebywał na takim wolnym. Okres urlopu bezpłatnego zasadniczo nie wlicza się do stażu pracy. Nie ma też odprowadzanych składek za czas pozostawania na urlopie bezpłatnym, w tym pracownik nie ma opłacanego za ten okres ubezpieczenia chorobowego. Gdy zatem pracownik przebywający na bezpłatnym urlopie nagle zachoruje, nie będzie mógł skorzystać z zasiłku chorobowego. Powody bezpłatnego urlopu Pracodawca zgadza się zwolnić tymczasowo pracownika od obowiązku świadczenia przez niego pracy. Sęk w tym, że szef może, ale nie musi, udzielić zgody na urlop bezpłatny. Najczęściej swoją decyzję uzależnia od powodu przedstawionego przez pracownika zamierzającego wziąć takie wolne. Wśród najczęstszych powodów do otrzymania urlopu bezpłatnego są opieka nad dzieckiem czy inną bliską osobą z powodu ich choroby czy podjęcie pracy u innego pracodawcy. Poczytaj również: Urlop na żądanie Drugie rozwiązanie jest dosyć częste. Przykład: pracownik jest zatrudniony na umowę o pracę w firmie X. Pracuje jako stolarz. Zarabia najniższą krajową. Stolarz dostał szybkie zlecenie – ma wyjechać za granicę i tam przez dwa tygodnie pracować w stolarni w firmie Y. Wiadomo, że w ciągu dwóch tygodni zarobi dwa razy tyle, ile w Polsce zarobiłby przez cały miesiąc. Musi podjąć szybką decyzję. Jeśli się nie zgodzi, zagraniczny pracodawca, właściciel firmy Y, poszuka innego stolarza. Pracownik chce skorzystać z okazji. Będzie mógł wyjechać, jeżeli szef, czyli właściciel firmy X da mu tutaj wolne. Strony, czyli pracownik oraz właściciel firmy X, ustalają wspólnie, jak długo pracownik może przebywać na urlopie. Pracownik wnioskuje o udzielenie mu bezpłatnego urlopu. Szef firmy macierzystej, w której zatrudniony jest stolarz, zgodzi się. Gdy zagraniczne zlecenie w firmie Y się skończy i stolarz powróci do kraju, wróci też na swoje dawne stanowisko w firmie X. Najpierw podpisanie lojalki, potem urlop bezpłatny Niektórzy pracodawcy co do zasady odmawiają wszystkim pracownikom zgody na urlop bezpłatny. Dotyczy to wybranych firm marketingowych i handlowych. Ich szefowie obawiają się, że pracownicy, np. przedstawiciele handlowi i menadżerowie, mogliby wziąć urlop bezpłatny i podczas jego trwania świadczyć usługi dla konkurencji. To natomiast działałoby na szkodę macierzystego pracodawcy. Ten czasami, jeśli w ogóle zgodzi się udzielić pracownikowi bezpłatnego wolnego, wręcza najpierw do podpisania umowę o zakazie konkurencji, a więc lojalkę. Urlop bezpłatny na prośbę pracownika Bezpłatny urlop to zawsze inicjatywa pracownika. To oznacza, że pracodawca z własnej woli nigdy nie proponuje podwładnemu, aby ten poszedł na bezpłatny urlop. Bywa, że gdy np. w firmie jest mniej zleceń i pojawiły się problemy finansowe, pracodawca sugeruje pracownikowi, aby ten poszedł na bezpłatny urlop. Przedsiębiorca by na tym skorzystał, bo nie musiałby płacić zatrudnionemu całości pensji, lecz kwotę pomniejszoną o czas nieobecności pracownika. Zaoszczędziłby również na opłaceniu składek. Z tym że pracownik ma prawo na ten urlop się nie zgodzić. W sytuacji, gdy jednak się zgodzi, zgoda ta musi być pisemna. Więcej na temat: Kiedy pracownik może wziąć urlop bezpłatny Bezpłatny urlop jest zazwyczaj udzielany na okres nie dłuższy niż 3 miesiące. Jeżeli wolne trwa dłużej, pracodawca może przywołać podwładnego do świadczenia przez niego obowiązku pracy. Jak napisać wniosek o urlop bezpłatny Zainteresowany otrzymaniem takiego wolnego powinien złożyć pisemny wniosek do przełożonego. We wniosku podaje swoje imię, nazwisko oraz zajmowane stanowisko, a w piśmie kierowanym do szefa może napisać: „Na podstawie art. 174 Kodeksu pracy, wnoszę o udzielenie mi bezpłatnego urlopu w terminie od… do…”. Uzasadnienie wniosku nie jest konieczne, chociaż pewnie przez pracodawcę mile widziane. Sprawdź ogłoszenia: Praca
RfFDx.
  • z8bch8taj5.pages.dev/20
  • z8bch8taj5.pages.dev/31
  • z8bch8taj5.pages.dev/91
  • z8bch8taj5.pages.dev/36
  • z8bch8taj5.pages.dev/85
  • z8bch8taj5.pages.dev/41
  • z8bch8taj5.pages.dev/33
  • z8bch8taj5.pages.dev/29
  • koszty uzyskania przychodu a urlop bezpłatny